Rozdział 3
Strasznie się cieszyłam, że zakupy mam już z głowy. Nagle zadzwonił telefon, przeprosiłam Dean'a i odebrałam. Dzwonił Sam, mój chłopak. Powiedział, że niedługo po nas będzie. Zakończyłam rozmowę i zadzwoniłam do Alex, powiedzieć jej, żeby już przyszła pod kawiarnie. Zanim się obejrzałam, przyjaciółka stała już przy mnie.
- O co chodzi ? - zapytał Dean
- Bo dzwonił do mnie Sam i powiedział, ze niedługo będzie, a umówiliśmy się pod hotelem.
- Aaaa, Sam to ?
- Mój chłopak.
- Może was odprowadzę ?
- Jak chcesz..
- Tak, tak możesz nas odprowadzić - powiedziała Alex
Jakieś 15 minut szliśmy do hotelu gadając. Poszłam z przyjaciółką na górę po rzeczy i zaszłyśmy na dół. Była już 18. Zaraz po hotel przyjechał Sam. Wyszedł z samochodu i przywitał się z nami, a mnie lekko musnął w usta. Zabrał nam torby i włożył do bagażnika.
- Hej, jestem Sam, a ty pewnie Dean ?
- Tak, tak - odpowiedział Dean
- Dobra, jedziemy ? - zapytałam
- Tak, wsiadajcie
Pożegnałam się z Dean'em i wsiadłam do samochodu. Jechaliśmy niecałe 3 godziny. Odwieźliśmy Alex i zaraz byłam pod swoim domem. Dałam całusa Sam'owi i wyszłam z samochodu. W domu nikogo nie zastałam, zrobiłam sobie jedzenie i włączyłam laptop. Weszłam na fb i tt. Kompletnie nie było nic nowego. Jakieś półgodziny później usłyszałam znajomy dźwięk dostanej wiadomości. Zmieniłam kartę na fb i kliknęłam w link, który przesłała mi Sylvia. Zamurowało mnie. Był to typowy portal plotkarski, a na głównej stronie " Czy Dean Lemon z zespołu Room 94 znalazł sobie drugą połówkę ?! " Były tam moje i Dean'a zdjęcia z imprezy i z centrum. Serio ? Oni już nie mają o czym pisać ? Skoro nie wiedzą nic o jego życiu to nie powinni się wtrącać, no nie ? Głupi paparazzi.
Zaraz dostałam kilkanaście wiadomości z tym samym linkiem i pytania typu : Czemu mi nic nie powiedziałaś, a Sam ?, kiedy mi go przedstawisz ?, od kiedy się spotykacie, idzie z tobą na studniówkę ?, itp. BOŻE ! LUDZIE OGAR, WIERZYCIE W JAKIEŚ GŁUPIE PLOTKI ? Ehh no cóż poradzę. Koło godziny 23 poszłam zrobić pranie ( tak, strasznie się nudziłam xD ) właśnie wzięłam bluzę, a z niej wypadła jakaś karteczka. Był na niej jakiś numer, O W DUPE ! TO NUMER DEAN'A, KIEDY ON MI JĄ DAŁ ?
Ok, dziwnie się czuję...
Mniejsza.
Po zrobieniu prania, wykąpałam się i przebrałam w piżamę. Od razu zasnęłam.
Obudziłam się koło 9. Podeszłam do szafy i wybrałam to : :DD. Poszłam do łazienki się ubrać, umyć i uczesać. Włosy spięłam w luźnego koczka. Później stwierdziłam, że nie będę siedziała cały czas w domu, więc zadzwoniłam do Alex i umówiłam się z nią na kawę. Było po 10, zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie i powitać rodzinkę, niestety nie zastałam jej. Do jedzenia zrobiłam jajecznicę. Szybko zjadłam i włączyłam pierwszy lepszy kanał muzyczny- rock'owy. Akurat leciało Linkin Park - New Divide, kochaaaam tą piosenkę ! ♥. Kiedy się skończyła zaczęłam wędrować po kanałach i w końcu włączyłam jakiś film. Intruz.
Koło 11.30 usłyszałam dzwonek do drzwi, a w nich zobaczyłam przyjaciółkę.
-Idziemy ? - zapytała
- Tak :)
Założyłam buty i wyszłyśmy. Poszłyśmy do naszej ulubionej kawiarenki.
- Ej - zaczęła Alex - o co chodzi z Tobą i Dean'em ?
_________________________________________________________________________________
Przeeepraszam, że taki krótki i , że tak długo nie dodawałam i , że jest taki beznadziejny ( pisałam go o 2 w nocy o_O ) Ale no kij :D
czwartek, 11 lipca 2013
wtorek, 2 lipca 2013
Hej !
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale już 3 rozdział się pisze. Prowadzę też, jakby wirtualny pamiętnik, kliknijcie w link :D
http://my-life-game-ruless.blogspot.com/
Dowiecie się tam czegoś o mnie :D
http://my-life-game-ruless.blogspot.com/
Dowiecie się tam czegoś o mnie :D
niedziela, 2 czerwca 2013
Rozdział 2
O jakiejś 23 skończył się koncert, a impreza przeniosła się do clubu. Kiedy Alex zagadywała jakiegoś chłopaka, ja chciałam pogadać z Room 94. Zmierzałam w ich kierunku, chyba pomyśleli o tym co ja, bo zaraz on znaleźli się przy mnie.
- Heeeeeeeej, jak podobał się koncert ? - zapytał Kieran
- Było super! Dzięki za zaproszenie, chociaż i tak miałam się wybrać :D
- Serio !? To świetnie, a nie mówiłem Dean że i tak przyjdzie ?
- Cicho siedź niedorozwoju !
- Też cię kocham - odpowiedział Kieran
- Tęskniłam za tymi waszymi kłótniami
- Słodko :D
Jeszcze kilka piosenek z nimi przegadałam. Bardzo się cieszę, że mogłam pogadać z chłopakami jak kiedyś.
- Laura - odciągnął mnie na bok Dean - zatańczyć ?
- Jasne :D - uśmiechnęłam się do niego.
Akurat zaczęła się wolna piosenka, więc wtuliłam się w niego i zaczęliśmy tańczyć.
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też :)
Po dwóch piosenkach Kit do nas podszedł i się zabawił w odbijanego. Zaczęłam tańczyć z Kit'em. Widać nie tylko Kit wpadł na tą zabawę, zaraz przyszedł Sean. Wpadłam na genialny pomysł. Kiedy Sean powiedział " odbijany " odeszłam i krzyknęłam : MASZ KIT 'A !. Nie sądziłam, że załapią, ale zaraz zaczęli razem tańczyć przytulanego. Naprawdę niezły był ubaw. Zaczęłam szukać Alex, na szczęście nic nie robiła, wzięłam ją za rękę i zaprowadziłam do chłopaków. " Zapoznałam " ich i zaczęliśmy gadać, wygłupiać się, pić i bóg wie co jeszcze. Zanim się obejrzałam była już 3 o_O. Pożegnałam się z nimi i wyszłyśmy z clubu. Alex była już trochę podpita, zauważył to Dean więc poszedł z nami doprowadzić ją do hotelu. Położyliśmy Alex na łóżku, podziękowałam Dean'owi i się z nim pożegnałam. Poszłam się umyć a później zasnęłam.
Obudziłam się tak koło 11, Alex jeszcze spała. Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę. Zaraz zobaczyłam wchodzącą do kuchni zaspaną przyjaciółkę. Zjadłyśmy razem śniadanie. Poszłam się ubrać, umyć i umalować. Włosy zostawiłam rozpuszczone. 20 minut później z łazienki wyszła Alex ubrana w Toooo. Postanowiłyśmy nie siedzieć w domu tylko iść na zakupy do galerii. Około 13 wyszłyśmy z domu. Chciałam sobie kupić sukienkę na studniówkę. Kiedy byłyśmy w galerii postanowiłyśmy się rozdzielić. Założyłam słuchawki na uszy i włączyłam to : ( piosenka ). Krążyłam po sklepie z nadzieją, że znajdę tą idealną sukienkę. Nagle poczułam, że ktoś zdejmuje mi słuchawki z uszu, odwróciłam się szybko i zobaczyłam Dean'a.
- Bon Jovi ? Kiedy zaczniesz słuchać " nas " ???
- Niedoczekanie twoje :D
- Co ty tu robisz, sama ?
- Ehh, przyszłam tu z Alex ale się rozdzieliłyśmy i wiesz.. A ty co tu robisz ?
- Przyszedłem w poszukiwaniu nowych okularów ale jakoś nie mogę znaleźć, pomożesz ?
- Jasne :D
Skierowaliśmy się do najbliższego sklepu z okularami a konkretnie z Ray Banami.
- Jak mi w tych ? - zapytał Dean
- Idealnie :DD
Chłopak zdjął okulary i wziął ze stojaka inne, granatowe i zaczął mi je zakładać
- I jak pasują ? :D - zapytałam
- Ślicznie xDDD , dobra idziemy do kasy ?
- Tak, tak :D
Zaczęłam wyjmować portfel by zapłacić za moje okulary ale Dean nie pozwolił mi zapłacić.
Wyszliśmy ze sklepu.
- Właściwie to szukasz czegoś konkretnego ?
- Tsaaa, chciałam sobie kupić sukienkę
- Sukienkę ?. Odkąd pamiętam nienawidziłaś sukienek
- Taak, ale na studniówkę nie wypada przyjść w jeansach xD
- No tak, studniówka. Trzeba ci coś znaleźć.
Przeszliśmy połowę sklepów, weszliśmy do jednego sklepu, gdzie znalazłam śliczną sukienkę. Dean namówił mnie żebym ją przymierzyła.
- Śliczna jesteś
- Co ?
- Nic, mówię, że śliczna sukienka
Obejrzałam się kilka razu w lusterku i stwierdziłam, że ją kupię. Wybrałam też kilka dodatków i buty. Razem to wyglądało tak : xD
__________________________________________________________________________________________
Przepraszam,że tak długo nie dodawałam ale SZKOOOOŁA :CC. Podoba się ?
O jakiejś 23 skończył się koncert, a impreza przeniosła się do clubu. Kiedy Alex zagadywała jakiegoś chłopaka, ja chciałam pogadać z Room 94. Zmierzałam w ich kierunku, chyba pomyśleli o tym co ja, bo zaraz on znaleźli się przy mnie.
- Heeeeeeeej, jak podobał się koncert ? - zapytał Kieran
- Było super! Dzięki za zaproszenie, chociaż i tak miałam się wybrać :D
- Serio !? To świetnie, a nie mówiłem Dean że i tak przyjdzie ?
- Cicho siedź niedorozwoju !
- Też cię kocham - odpowiedział Kieran
- Tęskniłam za tymi waszymi kłótniami
- Słodko :D
Jeszcze kilka piosenek z nimi przegadałam. Bardzo się cieszę, że mogłam pogadać z chłopakami jak kiedyś.
- Laura - odciągnął mnie na bok Dean - zatańczyć ?
- Jasne :D - uśmiechnęłam się do niego.
Akurat zaczęła się wolna piosenka, więc wtuliłam się w niego i zaczęliśmy tańczyć.
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też :)
Po dwóch piosenkach Kit do nas podszedł i się zabawił w odbijanego. Zaczęłam tańczyć z Kit'em. Widać nie tylko Kit wpadł na tą zabawę, zaraz przyszedł Sean. Wpadłam na genialny pomysł. Kiedy Sean powiedział " odbijany " odeszłam i krzyknęłam : MASZ KIT 'A !. Nie sądziłam, że załapią, ale zaraz zaczęli razem tańczyć przytulanego. Naprawdę niezły był ubaw. Zaczęłam szukać Alex, na szczęście nic nie robiła, wzięłam ją za rękę i zaprowadziłam do chłopaków. " Zapoznałam " ich i zaczęliśmy gadać, wygłupiać się, pić i bóg wie co jeszcze. Zanim się obejrzałam była już 3 o_O. Pożegnałam się z nimi i wyszłyśmy z clubu. Alex była już trochę podpita, zauważył to Dean więc poszedł z nami doprowadzić ją do hotelu. Położyliśmy Alex na łóżku, podziękowałam Dean'owi i się z nim pożegnałam. Poszłam się umyć a później zasnęłam.
Obudziłam się tak koło 11, Alex jeszcze spała. Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę. Zaraz zobaczyłam wchodzącą do kuchni zaspaną przyjaciółkę. Zjadłyśmy razem śniadanie. Poszłam się ubrać, umyć i umalować. Włosy zostawiłam rozpuszczone. 20 minut później z łazienki wyszła Alex ubrana w Toooo. Postanowiłyśmy nie siedzieć w domu tylko iść na zakupy do galerii. Około 13 wyszłyśmy z domu. Chciałam sobie kupić sukienkę na studniówkę. Kiedy byłyśmy w galerii postanowiłyśmy się rozdzielić. Założyłam słuchawki na uszy i włączyłam to : ( piosenka ). Krążyłam po sklepie z nadzieją, że znajdę tą idealną sukienkę. Nagle poczułam, że ktoś zdejmuje mi słuchawki z uszu, odwróciłam się szybko i zobaczyłam Dean'a.
- Bon Jovi ? Kiedy zaczniesz słuchać " nas " ???
- Niedoczekanie twoje :D
- Co ty tu robisz, sama ?
- Ehh, przyszłam tu z Alex ale się rozdzieliłyśmy i wiesz.. A ty co tu robisz ?
- Przyszedłem w poszukiwaniu nowych okularów ale jakoś nie mogę znaleźć, pomożesz ?
- Jasne :D
Skierowaliśmy się do najbliższego sklepu z okularami a konkretnie z Ray Banami.
- Jak mi w tych ? - zapytał Dean
- Idealnie :DD
Chłopak zdjął okulary i wziął ze stojaka inne, granatowe i zaczął mi je zakładać
- I jak pasują ? :D - zapytałam
- Ślicznie xDDD , dobra idziemy do kasy ?
- Tak, tak :D
Zaczęłam wyjmować portfel by zapłacić za moje okulary ale Dean nie pozwolił mi zapłacić.
Wyszliśmy ze sklepu.
- Właściwie to szukasz czegoś konkretnego ?
- Tsaaa, chciałam sobie kupić sukienkę
- Sukienkę ?. Odkąd pamiętam nienawidziłaś sukienek
- Taak, ale na studniówkę nie wypada przyjść w jeansach xD
- No tak, studniówka. Trzeba ci coś znaleźć.
Przeszliśmy połowę sklepów, weszliśmy do jednego sklepu, gdzie znalazłam śliczną sukienkę. Dean namówił mnie żebym ją przymierzyła.
- Śliczna jesteś
- Co ?
- Nic, mówię, że śliczna sukienka
Obejrzałam się kilka razu w lusterku i stwierdziłam, że ją kupię. Wybrałam też kilka dodatków i buty. Razem to wyglądało tak : xD
__________________________________________________________________________________________
Przepraszam,że tak długo nie dodawałam ale SZKOOOOŁA :CC. Podoba się ?
niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 1
Ten tydzień minął mi bardzo szybko, dzisiaj są moje dziewiętnaste urodziny :DD Nie mogę się doczekać koncertu i spotkania z chłopakami. To chyba najlepszy prezent jaki dostałam.
Obudziłam się wpół do dziesiątej, sama nie wiem dlaczego tak wcześnie. Zeszłam jeszcze w piżamie do kuchni i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Rodziców już nie było. Włączyłam Mtv i leciała piosenka Room 94 - Tonight, pod głosiłam na maxa i zaczęłam tańczyć, śpiewać. Potem jeszcze posłuchałam kilku piosenek i stwierdziłam że wypadałoby się zacząć szykować, koncert w Londynie, więc trzy godziny jazdy z mojej miejscowości. Do dziewiętnastej zostało jeszcze siedem godzin. Podeszłam do szafy i po półgodzinnym szukaniu ciuchów wybrałam TOOOOOO. Poszłam się wykąpać i umalować. Oczy podkreśliłam kredką i pomalowałam rzęsy a włosy związałam w wysokiego kucyka. Byłam z siebie dumna, wyrobiłam się w dwie godziny. Weszłam na laptopa i przeglądałam twittera, zobaczyłam że Alex jest dostępna na skype więc zadzwoniłam.
- HEEJ ALEX!
- Heeej, tak się cieszę dziś na ten koncert a ty ?
- No jasne, że tak, stęskniłam się za chłopakami :D
- Jacy oni są ?
- No jak jeszcze się przyjaźniliśmy to byli mili, przyjaźni ale teraz to naprawdę nie wiem. Możliwe że przez karierę stali się typowymi " gwiazdkami ". Nie chciałabym tego.
Kiedy przyjdziesz ?
- No tak za pół godzinki ?
- Ok :D
- Dobra to ja wychodzę, paaaaa
- Paaa :)
Włączyłam yt i zaczęłam słuchać Chasing The Summer, przejrzałam jeszcze tt. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Sprawdziłam godzinę 14:30, wow pierwszy raz się nie spóźniła o_O. Zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi. Stała tam Alex z wielkim misiem z bluzką z napisem Room 94 i płytą Loud Noises chłopaków. Alex zaczęła mi śpiewać Happy Birthday. Przytuliłam ją i podziękowałam. Położyłam misia w moim pokoju. Dziewczyna była ubrana w turkusowy sweterek i czarne rurki.
Busa miałyśmy za 20 minut, więc wyszłyśmy z domu i byłyśmy akurat na niego. Droga minęła nam bardzo szybko, całą przegadałyśmy jak to ma być cudownie, trochę się bałam. Nie wiem nawet czego, samego koncertu czy spotkania z chłopakami. Może oni mnie nawet nie pamiętają, chociaż nie wysłali mi bilety. Ehh sama siebie nie rozumiem. Czym się zamartwiam, idę na koncert który ma być świetny i mam się dobrze bawić. Z moich przemyśleń wyciągnęła mnie Alex.
- JESTEŚMY NA MIEJSCU !
- JUŻ ???
-Nie za godzinę -,- Jasne że już !
- Jeeej
Było kilka minut po osiemnastej. Wysiadłyśmy i skierowałyśmy się do clubu, gdzie miał się odbyć koncert. Na sali było już kilka osób. Stanęłyśmy pod samą sceną. Wpół do siódmej sala była już pełna, jeszcze tylko trochę i zobaczę chłopaków. BOOŻE JAK JA SIĘ CIESZĘ ! Zanim się zorientowałam Room 94 weszli na scenę, chyba mnie zauważyli bo każdy się na mnie głupkowato spojrzał. Brakowało mi tego. Najpierw zagrali The End później Rewind, Ignorance is Bliss, Take it back. Zagrali też covery One Direction i Maroon 5. Świetnie się bawiłam, w końcu powiedzieli że chcą zaprosić kogoś na scenę i ta osoba z nimi zaśpiewa. Nie wiedziałam kogo wybiorą dopóki nie zaczęli :
- Ta osoba była dla nas bardzo ważna w życiu, nadal jest. Może myśli, że o niej zapomnieliśmy ale pamiętamy cały czas. LAURAA !
- Fuck - przeklnęłam pod nosem.
Weszłam na scenę, a oni zaczęli mi śpiewać Happy Birthday, boże. Ucieszyłam się, cieszyłam się tak jakbym dostała lizaka w dzieciństwie. Podziękowałam im i przytuliłam każdego po kolei. Później razem zaśpiewaliśmy Chasing The Summer i Tonight. Świetnie się bawiłam. O jakiejś 23 skończył się koncert, a impreza przeniosła się do clubu.
___________________________________________________________________________________
No to jest pierwszy rozdział, jak się podoba ?
KOMENTUJCIE
Ten tydzień minął mi bardzo szybko, dzisiaj są moje dziewiętnaste urodziny :DD Nie mogę się doczekać koncertu i spotkania z chłopakami. To chyba najlepszy prezent jaki dostałam.
Obudziłam się wpół do dziesiątej, sama nie wiem dlaczego tak wcześnie. Zeszłam jeszcze w piżamie do kuchni i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Rodziców już nie było. Włączyłam Mtv i leciała piosenka Room 94 - Tonight, pod głosiłam na maxa i zaczęłam tańczyć, śpiewać. Potem jeszcze posłuchałam kilku piosenek i stwierdziłam że wypadałoby się zacząć szykować, koncert w Londynie, więc trzy godziny jazdy z mojej miejscowości. Do dziewiętnastej zostało jeszcze siedem godzin. Podeszłam do szafy i po półgodzinnym szukaniu ciuchów wybrałam TOOOOOO. Poszłam się wykąpać i umalować. Oczy podkreśliłam kredką i pomalowałam rzęsy a włosy związałam w wysokiego kucyka. Byłam z siebie dumna, wyrobiłam się w dwie godziny. Weszłam na laptopa i przeglądałam twittera, zobaczyłam że Alex jest dostępna na skype więc zadzwoniłam.
- HEEJ ALEX!
- Heeej, tak się cieszę dziś na ten koncert a ty ?
- No jasne, że tak, stęskniłam się za chłopakami :D
- Jacy oni są ?
- No jak jeszcze się przyjaźniliśmy to byli mili, przyjaźni ale teraz to naprawdę nie wiem. Możliwe że przez karierę stali się typowymi " gwiazdkami ". Nie chciałabym tego.
Kiedy przyjdziesz ?
- No tak za pół godzinki ?
- Ok :D
- Dobra to ja wychodzę, paaaaa
- Paaa :)
Włączyłam yt i zaczęłam słuchać Chasing The Summer, przejrzałam jeszcze tt. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Sprawdziłam godzinę 14:30, wow pierwszy raz się nie spóźniła o_O. Zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi. Stała tam Alex z wielkim misiem z bluzką z napisem Room 94 i płytą Loud Noises chłopaków. Alex zaczęła mi śpiewać Happy Birthday. Przytuliłam ją i podziękowałam. Położyłam misia w moim pokoju. Dziewczyna była ubrana w turkusowy sweterek i czarne rurki.
Busa miałyśmy za 20 minut, więc wyszłyśmy z domu i byłyśmy akurat na niego. Droga minęła nam bardzo szybko, całą przegadałyśmy jak to ma być cudownie, trochę się bałam. Nie wiem nawet czego, samego koncertu czy spotkania z chłopakami. Może oni mnie nawet nie pamiętają, chociaż nie wysłali mi bilety. Ehh sama siebie nie rozumiem. Czym się zamartwiam, idę na koncert który ma być świetny i mam się dobrze bawić. Z moich przemyśleń wyciągnęła mnie Alex.
- JESTEŚMY NA MIEJSCU !
- JUŻ ???
-Nie za godzinę -,- Jasne że już !
- Jeeej
Było kilka minut po osiemnastej. Wysiadłyśmy i skierowałyśmy się do clubu, gdzie miał się odbyć koncert. Na sali było już kilka osób. Stanęłyśmy pod samą sceną. Wpół do siódmej sala była już pełna, jeszcze tylko trochę i zobaczę chłopaków. BOOŻE JAK JA SIĘ CIESZĘ ! Zanim się zorientowałam Room 94 weszli na scenę, chyba mnie zauważyli bo każdy się na mnie głupkowato spojrzał. Brakowało mi tego. Najpierw zagrali The End później Rewind, Ignorance is Bliss, Take it back. Zagrali też covery One Direction i Maroon 5. Świetnie się bawiłam, w końcu powiedzieli że chcą zaprosić kogoś na scenę i ta osoba z nimi zaśpiewa. Nie wiedziałam kogo wybiorą dopóki nie zaczęli :
- Ta osoba była dla nas bardzo ważna w życiu, nadal jest. Może myśli, że o niej zapomnieliśmy ale pamiętamy cały czas. LAURAA !
- Fuck - przeklnęłam pod nosem.
Weszłam na scenę, a oni zaczęli mi śpiewać Happy Birthday, boże. Ucieszyłam się, cieszyłam się tak jakbym dostała lizaka w dzieciństwie. Podziękowałam im i przytuliłam każdego po kolei. Później razem zaśpiewaliśmy Chasing The Summer i Tonight. Świetnie się bawiłam. O jakiejś 23 skończył się koncert, a impreza przeniosła się do clubu.
___________________________________________________________________________________
No to jest pierwszy rozdział, jak się podoba ?
KOMENTUJCIE
sobota, 11 maja 2013
PROLOG
Byłam najlepszą przyjaciółką Dean'a, właśnie cholerne byłam. Kiedy zaczął karierę, przeprowadził się i zapomniał o mnie. Ma właściwie tysiące fanek na moje miejsce. Przyzwyczaiłam się że go nie ma. To już 6 lat bez niego, bez nich. No i co, że obserwuje ich na tt czy lubię na fb. Nie ma ich przy mnie, tęsknię. Ile bym dała żeby móc zobaczyć chociaż jednego z nich. Nie tak na zdjęciu czy filmiku po prostu, wyjść z którymś na spacer, jak za dawnych lat.
Cały czas męczy mnie ta myśl, 6 lat bez nich wytrzymałam wytrzymam i kolejne 6 lat, chyba. Niedługo moje dziewiętnaste urodziny, powinnam się cieszyć, muszą należeć do udanych :D Chociaż z tego co wiem wtedy będzie też ich koncert - Room 94. Może się wybiorę, jakoś trzeba świętować, no nie ? Albo koncert albo dom... tak, wole to pierwsze, tylko trzeba załatwić bilety :D Zabiorę ze sobą Alex, jeżeli już nie kupiła biletów, wielka fanka Room 94.
Jakiś czas później dostałam paczkę, dziwne nic nie zamawiałam... Zobaczyłam nadawcę : Dean Lemon, ŻE CO ! Szybko otworzyłam a w środku dwa bilety vip na ich koncert, wow ? On chyba czyt w moich myślach, trzeba zadzwonić do Alex i jej powiedzieć :D
_____________________________________________________________________
A więc, HEEELOŁ, to jest tylko prolog więc jest krótki, potem postaram sie robić dłuższe rozdziały.
KOMENTUJCIE !
Byłam najlepszą przyjaciółką Dean'a, właśnie cholerne byłam. Kiedy zaczął karierę, przeprowadził się i zapomniał o mnie. Ma właściwie tysiące fanek na moje miejsce. Przyzwyczaiłam się że go nie ma. To już 6 lat bez niego, bez nich. No i co, że obserwuje ich na tt czy lubię na fb. Nie ma ich przy mnie, tęsknię. Ile bym dała żeby móc zobaczyć chociaż jednego z nich. Nie tak na zdjęciu czy filmiku po prostu, wyjść z którymś na spacer, jak za dawnych lat.
Cały czas męczy mnie ta myśl, 6 lat bez nich wytrzymałam wytrzymam i kolejne 6 lat, chyba. Niedługo moje dziewiętnaste urodziny, powinnam się cieszyć, muszą należeć do udanych :D Chociaż z tego co wiem wtedy będzie też ich koncert - Room 94. Może się wybiorę, jakoś trzeba świętować, no nie ? Albo koncert albo dom... tak, wole to pierwsze, tylko trzeba załatwić bilety :D Zabiorę ze sobą Alex, jeżeli już nie kupiła biletów, wielka fanka Room 94.
Jakiś czas później dostałam paczkę, dziwne nic nie zamawiałam... Zobaczyłam nadawcę : Dean Lemon, ŻE CO ! Szybko otworzyłam a w środku dwa bilety vip na ich koncert, wow ? On chyba czyt w moich myślach, trzeba zadzwonić do Alex i jej powiedzieć :D
_____________________________________________________________________
A więc, HEEELOŁ, to jest tylko prolog więc jest krótki, potem postaram sie robić dłuższe rozdziały.
KOMENTUJCIE !
Heje !
Jestem Julka, co pewnie wiecie i chciałam zacząć prowadzić bloga z opowiadaniem. A więc tak posty będę dodawała na weekendzie lub jak będę miała wolne czy coś, oczywiście jeżeli będzie wena :D Jak będziecie chcieli to podam wam moje dokładne dane i nazwy do różnych portali itp. Proszę was komentujcie ! To chyba na tyle, BYE BYE !
Jestem Julka, co pewnie wiecie i chciałam zacząć prowadzić bloga z opowiadaniem. A więc tak posty będę dodawała na weekendzie lub jak będę miała wolne czy coś, oczywiście jeżeli będzie wena :D Jak będziecie chcieli to podam wam moje dokładne dane i nazwy do różnych portali itp. Proszę was komentujcie ! To chyba na tyle, BYE BYE !
Subskrybuj:
Posty (Atom)